środa, 31 maja 2017

Zlot Food Trucków cz.2

 Środa 31-05-2017

Mieszkając w Warszawie,  często udaje nam się trafić na zlot Food Trucków. Tak wiemy, jesteśmy obżarciuchy ale wszystko zawsze z umiarem J  Nie odpuściliśmy sobie okazji i po zajęciach na uczelni K. mianowicie pod Pałacem Kultury odbył się taki właśnie zlot, my wybraliśmy się w niedzielę.

To co próbowaliśmy : tradycyjnie Frytki holenderskie, burgery „Pyszna buła” oraz „ Tradycyjne zapiekanki  PRL camping food”  na deser wybraliśmy owoce oblane czekoladą marki „Fragola”
Zaczniemy od burgerów:
Nowością jest to że przekonałem K. do burgerów z wołowiną co było wyczynem, przy ogromnej jej niechęci do wołowiny. Aktualnie nawet chętnie od czasu do czasu skosztuje J

K - Cheeseburger z sosem bbq, warzywami (pomidor, ogórek konserwowy, sałata, cebula) w bułce żytniej (tak trochę zdrowotnością zaleciało :P ) bardzo smaczne mięso, dobrze wysmażone co ważne soczyste! Bułka chrupiąca, wszystkiego było z umiarem, sosy nie lały się po dłoniach
P - Burger z bekonem sos jak wyżej i również z warzywami. Ja wybrałem bułkę klasyczną ( w końcu to ma być burger J ) Również uważam, że wszystkich dodatków było w sam raz nie przesadzone a co najważniejsze dla mnie mięso różowawe w środku i bardzo soczyste.

Cena dwóch burgerów ok. 45 zł Zdecydowanie burgery warte swojej ceny.

Nie mogło się tak szybko zakończyć, mianowicie K jest ogromną fanką zapiekanek więc nie mogła sobie odpuścić tradycyjnej studenckiej zapiekanki z „PRL camping food”  Świeże, robione na miejscu zapiekanki mające swoje nazwy, zainspirowane latami 80. 
Cena takiej zapiekanki to 13zł. Co ważne długość jednej 50cm!! Ogromna, można się najeść, my wybraliśmy tradycyjny ketchup jako dodatek (możliwość wyboru innego sosu)
Jak to bywa nasz obiad musieliśmy zakończyć czymś słodkim. Postawiliśmy na świeże owoce oblane czekoladą. Na pierwszy rzut poszło Kiwi i Banan. 
K- jak już wiecie lubi kwaśne desery więc kiwi było dla niej idealne, natomiast
P – zwolennik słodkości  w opór zjadł banana obtoczonego czekoladą i orzeszkami. Nie mogliśmy się oprzeć i wzięliśmy też inne owoce aby poczęstować naszych bliskich, również zachwyceni smakiem śliwek, jabłka, kiwi, pianek marshmallow.


Tym zakończyliśmy swoją przygodę z Food Truckami, do zobaczenia następnym razem!



Pozdrawiamy PK

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz