Mieszkając w Warszawie,
często udaje nam się trafić na zlot Food Trucków. Tak wiemy, jesteśmy
obżarciuchy ale wszystko zawsze z umiarem J Nie odpuściliśmy sobie okazji i po zajęciach
na uczelni K. mianowicie pod Pałacem Kultury odbył się taki właśnie zlot, my wybraliśmy się w niedzielę.
To co próbowaliśmy : tradycyjnie Frytki holenderskie,
burgery „Pyszna buła” oraz „ Tradycyjne zapiekanki PRL camping food” na deser wybraliśmy owoce oblane czekoladą
marki „Fragola”
Zaczniemy od burgerów:
Nowością jest to że przekonałem K. do burgerów z wołowiną co
było wyczynem, przy ogromnej jej niechęci do wołowiny. Aktualnie nawet chętnie
od czasu do czasu skosztuje J
K - Cheeseburger z sosem bbq, warzywami (pomidor, ogórek
konserwowy, sałata, cebula) w bułce żytniej (tak trochę zdrowotnością zaleciało
:P ) bardzo smaczne mięso, dobrze wysmażone co ważne soczyste! Bułka chrupiąca,
wszystkiego było z umiarem, sosy nie lały się po dłoniach
P - Burger z bekonem sos jak wyżej i również z warzywami. Ja
wybrałem bułkę klasyczną ( w końcu to ma być burger J ) Również uważam, że
wszystkich dodatków było w sam raz nie przesadzone a co najważniejsze dla mnie
mięso różowawe w środku i bardzo soczyste.
Cena dwóch burgerów ok. 45 zł Zdecydowanie burgery warte
swojej ceny.
Nie mogło się tak szybko zakończyć, mianowicie K jest
ogromną fanką zapiekanek więc nie mogła sobie odpuścić tradycyjnej studenckiej
zapiekanki z „PRL camping food” Świeże,
robione na miejscu zapiekanki mające swoje nazwy, zainspirowane latami 80.
Cena
takiej zapiekanki to 13zł. Co ważne długość jednej 50cm!! Ogromna, można się
najeść, my wybraliśmy tradycyjny ketchup jako dodatek (możliwość wyboru innego
sosu)
Jak to bywa nasz obiad musieliśmy zakończyć czymś słodkim.
Postawiliśmy na świeże owoce oblane czekoladą. Na pierwszy rzut poszło Kiwi i
Banan.
K- jak już wiecie lubi kwaśne desery więc kiwi było dla niej idealne,
natomiast
P – zwolennik słodkości w opór
zjadł banana obtoczonego czekoladą i orzeszkami. Nie mogliśmy się oprzeć i
wzięliśmy też inne owoce aby poczęstować naszych bliskich, również zachwyceni
smakiem śliwek, jabłka, kiwi, pianek marshmallow.
Tym zakończyliśmy swoją przygodę z Food Truckami, do
zobaczenia następnym razem!









