wtorek, 18 kwietnia 2017

Burgery cz.2

Wtorek 18-04-2017

Drugi kęs burgera... :)

Tak jak zapowiadaliśmy zjedliśmy kilka burgerów, tak więc chcielibyśmy polecić kolejną burgerownie, która ma swój lokal od niedawna. Jako, że lubimy odwiedzać nowe lokale, chętnie sprawdziliśmy...

 "Przystanek ogień i dym" 











Jest to niewielki lokal z wielkimi burgerami, a P oczekuje dużej ilości mięsa. Ten burger nas nie zawiódł.

Chrupiąca bułka z soczystym kawałem wołowiny, czuć, że mięso jest własnego wyrobu, doskonale doprawione, całość pokryta serem i chrypiącym bekonem, z akcentem czerwonej cebuli i pomidorów a także piklami, uwieńczone sosem BBQ .
Całość tworzy bardzo dobre danie, które zadowoli niejednego głodomora i smakosza. 
Jedyna rzecz do poprawy względem nas, trochę mniejsza ilość sosu, ponieważ powstaje nieapetyczna "zupa" na talerzu, podkreślamy względem nas.  
Wystrój lokalu minimalistyczny w odcieniach drewna i czerni z dodatkami koloru niebieskiego. Obsługa przemiła i sprawna, czas oczekiwania na burgera ok. 10-15 minut. Cenowo korzystnie, wraz z ceną idzie ilość za zestaw płacimy 25 do 30 zł.
Wskazówka dla lokalu : Proponujemy do zestawu dodać nieco większy napój.

Generalnie oceniamy lokal 7.5/10 Warszawa ul. Ryżowa 48
Czy macie jakieś doświadczenie z tym lokalem? Macie może do nas jakieś pytania lub wyzwania smakowe? :)

Pozdrawiamy PK

niedziela, 16 kwietnia 2017

Wielkanoc

Niedziela 16-04-2017


Z okazji Świąt Wielkanocnych chcielibyśmy życzyć wszystkim zdrowych, spokojnych Świąt, smacznego jajka, mokrego Dyngusa,  

przede wszystkich smacznych potraw - nie liczymy kalorii :) 
Wesołego zajączka i Alleluja! :)





A my święta spędzimy tak:


























A Wy jak spędzacie Święta ? :)

Pozdrawiamy, PK

niedziela, 9 kwietnia 2017

Burgery czas zacząć ! :)

Niedziela, 09-04-2017

Na życzenie naszego czytelnika, mieliśmy polecić pysznego burgera w Warszawskich knajpkach. Ze względu na nasze łakomstwo, chętnie podjęliśmy się zadania i skosztowaliśmy więcej niż jednego burgera. Po degustacjach, wybraliśmy dwie, które możemy z pewnością polecić. Burgery jedliśmy w niedziele, zastępując tradycyjny schabowy i ziemniaki, kawałkiem soczystej wołowiny (kurczaka według K)

Zaczynając od pierwszego kęsa "Beef''N'Roll"

 Zamawiając jedzenie, kelnerka poleciła nam lemoniadę własnego wyrobu. Jak to lemoniada wydawała nam się zwykły napojem, jednakże ku naszemu zaskoczeniu była ona inna niż dotychczas piliśmy. Czuć było domową robotę, na podstawie wody gazowanej, wraz z pomarańczą i cytryną która była przełamana miętą.


Przechodząc do najsmaczniejszej części, czyli burgerów zamówiliśmy dwa rodzaje.
P- Cheese and becon burger, jak widać duży soczysty kawał wołowiny, co podkreślamy mięso jest własnej roboty co jest dla P ważne. Przełożony bekonem, serem i dodatkowymi warzywami, oczywiście nie mogło obejść się bez frytek. Jeśli chodzi o sosy jest ich w sam raz, po zjedzeniu nie powstała "zupa" z sosów. Jeśli chodzi o samo mięso,  świetnie wysmażone, różowiutkie w środku :-)


K- Burger z grillowanym kurczakiem, serem i warzywami, dodatkowo fajnym dodatkiem jest sałatka w małym pojemniku,  którą pierwszy raz się spotkaliśmy w burgerze. Sam kurczak był soczysty, co jest wyjątkowe przy grillowaniu, żeby nie wysuszyć kurczaka.
Całość podana na drewnianych tackach, które wizualnie dodawały eleganckiego wyglądu "fast-foodowi". Jak widać, sam burger może być, świetną alternatywą obiadu, podanego przez na prawdę dobrą knajpę.

Ale musimy liczyć się z kaloriami... :-)


Cenowo jak na Starówkę Warszawy jest ok. Za dwa zestawy wraz z frytkami i lemoniadą zapłaciliśmy 75 zł. Weźmy pod uwagę, że każdy dobry burger ma swoją cenę. Sama restauracja bardzo estetyczna, stoliki czyste, obsługa sprawna, miła, czas oczekiwania na dnia ok. 15 minut.
Podsumowując, bardzo polecamy Beef''N'Roll jest dobrą alternatywą sieciówek. Nasza ocena  8.5/10 :-)


Chcecie dalszą część postu o burgerach? Już wkrótce!

PK